Może i nie wiecie, ale muszę wam powiedzieć, że jak zacznę pisać podsumowania czegokolwiek to nie łatwo przestaję ^_^ Dlatego czeka was małe czytanko ;*-Stydia!!! Cały odcinek zdecydowanie dla Stydii! I ta chwila gdy Stiles ją przytulił! Szkoda mi było Lydii jak zobaczyła Aidena :/
-Isaac. Cóż było mi go taaak szkoda! I jeszcze fakt, że na razie odchodzi z obsady jeszcze bardziej mnie zdołował. Kolejny przytulas. Tym razem Chris&Isaac. Jakie to było słooooodkie *-*
-Scott cóż taki jak zawsze, dużo w odcinku nie wniósł oprócz sceny w ogrodzie. Ale pokazał swoją naturę- dbania o bliskich. On też cierpi z powodu Allison- jego pierwszej prawdziwej miłości i zauroczenia. Troche nie wyobrażam sobie TW bez Allison :c
-Malia widzę już się rozkręca w BH. I ta scena Malia&Scott&Stiles. <3 Zakładam, że jak ją wytrenują dołączy do "wataszki" Scotta. Czy tylko ja shippuję Stalię a Stydia jak dla mnie pasuję tylko do przyjaźni?
-DEREK! Jak zawsze słodki, stanowczy, przywódczy <3 I ta jego scena z Kate wilkołako-jaguarem. BOJĘ SIĘ JEJ Ale coś wierzę, że czwarty sezon będzie się mocno kręcił w okół rodziny Hale. No bo Malia&Peter <mają rozwinąć ich wątek>, "o la loba" (zakładam, że chodziło o Talię Hale ale możliwe, że chodzi o Kate która pojawiła się w końcówce) także bardzo się cieszę, bo lubię historię z udziałem tej rodziny.
-PARRISH Mam nadzieję, że zagości na dłużej w obsadzie
-Melissa i Kyle (ojcec Scotta) Tak trochę się o nią martwiłam jak jej ta krew z buzi poleciała :C
No to ode mnie na tyle. Niebawem podsumowanie sezonu :]









